JUZ WKROTCE TURNIEJ DOMEK.nl WINTER CUP! ABY DOWIEDZIEC SIE WIECEJ, ZAPISZ SIE DO NEWSLETTERA.
Print Shortlink

Orly na piatke!

Orły na piątkę!

Siódme zwycięstwo z rzędu odniosła drużyna Białych Orłów w minioną niedzielę na boiskach OVC’26, aplikując rywalowi aż 5 bramek. Wydarzeniem spotkania był klasyczny hat-trick ustrzelony przez Kamila Skoniecznego. Napastnik gości na jego skompletowanie potrzebował jedynie dwunastu minut.

Wyjazd Białych Orłów na obiekt Olympusa w deszczowy, niedzielny poranek był drugim podejściem do rozegrania tego meczu. W pierwotnym terminie zawodów nie udało się rozegrać. Rozgrywki lepiej rozpoczęła drużyna gospodarzy. Ataki podopiecznych trenera Marcina Sieronia skutecznie rozbijali w środkowej strefie boiska i natychmiast prostopadłymi podaniami uruchamiali szybkich napastników. Jedno z takich zagrań zostało wykorzystane i po kwadransie gry na tablicy widniał rezultat 1:0. Od tego momentu coraz śmielej zaczęli poczynać sobie goście. Z każdą minutą polscy piłkarze coraz bardziej zbliżali się do bramki OVC. Odważne ataki efektownym strzałem przewrotką na bramkę próbował zamienić Krzysztof Jajus, jednak piłka po jego strzale minęła bramkę. Na wyrównanie czekaliśmy nieco ponad pół godziny. Kamil Skonieczny zdecydował się na płaski strzał z okolic 18 metra. Piłka wpadła do bramki tuż przy slupku obok zaskoczonego golkipera gospodarzy. Na kolejnego gola zebrani kibice czekali osiem minut. Na listę strzelców ponownie wpisał się Kamil Skonieczny, a cztery minuty później zwieńczył dzieło kompletując klasycznego hat-tricka w nieco ponad dwanaście minut. Słowa uznania należą się również dobrze dysponowanemy tego dnia lewoskrzydłowemy Białych Orłów – Bartkowi Nienajadło. Asystował przy bramce na 2:1 oraz zapoczątkował akcję podwyższającą prowadzenie. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal atakowali goście. Gospodarze zaś liczyli na błędy Orłów w obronie lub szybkie kontry. I na początku drugiej odsłony taki błąd się przydarzył. W wydawałoby się prostej sytuacji fatalnie poślizgnał się na mokrej murawie stoper Orłów Mikołaj Niewiadomski. Napastnik OVC przejął bezpańską piłkę i miał przed sobą jedynie strzegącego polskiej bramki Kamila Kloskę. Bramkarz i jednocześnie kapitan Białych Orłów popisał się znakomitym refleksem i nogą wybił piłkę na rzut rożny. Był to potrzebny zimny kubeł wody na przebudzenie dla polskich piłkarzy. Z każdą kolejną minutą powiększali swoją przewagę, którą udokumentowali kolejnymi bramkami. Wynik podwyższyli Łukasz Nieckuła oraz Seweryn Zajdel. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1 dla FC Tilburg Białe Orły. Była to siódma kolejna wygrana. Tym samym drużyna trenera Sieronia jest coraz bliżej wywalczenia sobie prawa gry w barażu o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Polscy gracze nadal mają szansę na awans bezpośredni, jednak w tym momencie pozostały one jedynie matematyczne. Liderujacy Real Lunet ma na swoim koncie cztery punkty więcej oraz dwa mecze więcej do rozegrania. Jednak dopóki piłka w grze … Do zakończenia sezonu pozostało trzy kolejki. W każdej z nich Białe Orły będą walczyć o komplet punktów.

OVC’26 – FC Tilburg Białe Orły 1:5 (1:3)

Bramki: Kamil Skonieczny x3, Łukasz Nieckuła, Seweryn Zajdel.

Skład:

Kamil Kloska – Piotr Kowalewski, Kamil Mazurkiewicz, Mikołaj Niewiadomski, Kamil Piekarski – Marek Drab, Łukasz Nieckuła, Bartek Nienajadło ( Bartek Jagiełła), Krzysztof Jajus – Seweryn Zajdel, Kamil Skonieczny.

BG